"Detektyw Pozytywka"

Autor: Grzegorz Kasdepke

Ilustracje: Piotr Rychel

Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2005


         "Detektyw Pozytywka" Grzegorza Kasdepke to książkowy niezbędnik w wakacyjnym plecaku, remedium na letnie lenistwo i znużenie, gimnastyka umysłu dla całej rodziny. Wreszcie, to fajna zabawa dla dzieci i ich rodziców, spędzających wspólnie wakacyjne chwile z książką w ręku. Opisane tu przygody tytułowego detektywa prowokują do zadawania przez dzieci pytań, do zastanawiania się nad światem i jego zagadkami, w końcu do poszukiwania przez nie odpowiedzi i nauki logicznego myślenia. A pomysłów na rozwiązanie Pozytywkowych zagadek może być tyle, ilu jest uczestników czytania, czyli, teoretycznie, nieskończenie wiele.

Zagadki przedstawiono tu w formie króciutkich opowiadań, których głównym bohaterem jest sympatyczny, choć nieco oryginalny, a nawet zwariowany, detektyw Pozytywka, właściciel agencji detektywistycznej "Różowe Okulary". Traktowany poważnie przez dzieci, i z lekkim przymrużeniem oka przez dorosłych, uzbrojony w intelekt, rower i ... kaktus, wyrusza na spotkanie ze światem pełnym niewyjaśnionych zagadek i łamigłówek. Pozytywka łączy w sobie dziecięcą dociekliwość i ciekawość świata z rodzicielskim pragnieniem, by tę ciekawość zaspokoić, a otaczający świat opisać, przybliżyć i wyjaśnić.

Tropiąc zagubione skarpetki w delfiny, szukając niewyjaśnionych przyczyn alergii, czy zgłębiając prawa fizyki, detektyw jest w swoim żywiole. Spokojny, rzetelny, uparcie drąży każdą zagadkę, nawet jeśli jedynym wynagrodzeniem za pracę miałoby być dziecięce "dziękuję". Jego przeciwieństwem jest właściciel konkurującej agencji "Czarnowidz", niejaki detektyw Martwiak - cyniczny, wyrachowany, nieuczciwy, nastawiony na zysk za wszelką cenę.

Detektyw Pozytywka pracuje również, będąc na wakacjach, bo "gdziekolwiek jest, wszędzie się czuje, jakby był w pracy- bo też wszędzie czają się różne tajemnice i zagadki", co najlepiej oddaje jego dociekliwy, pełen pasji i zaangażowania charakter.

Bo też od nieustannej chęci poznawania i wspólnego zgłębiania świata nie ma wakacji, prawda?

Alistar1