"Dzień Dziecka w Bullerbyn"

Autor: Astrid Lindgren

Ilustracje: Ilon Wikland

Tłumaczenie: Anna Węgleńska

Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 1992


          Jak świętować ten wyjątkowy dzień, mieszkając w małej wiosce - szczególnie, gdy najpierw przeczytało się w gazecie, jak bawią się tego dnia dzieci w mieście i ile ciekawych rozrywek mają do wyboru... Bohaterowie, których znamy z "Dzieci z Bullerbyn" na pewno będą szukać dobrych pomysłów, chcąc sprawić przyjemność małej Kerstin. A że każdy uczy się na własnych błędach, to zupełnie inna sprawa...

Astrid Lindgren w bardzo prosty sposób pokazała nam dość powszechny (szczególnie obecnie) problem - jak sprawić przyjemność dziecku. Kiedy nadchodzi ten szczególny dzień, mnóstwo rodziców zadaje sobie (i innym) pytanie, co interesuje dzieci w wieku dwóch, pięciu czy dziesięciu lat. Trudno im na to pytanie odpowiedzieć, mimo, że przecież dobrze znają swoje dzieci. A może właśnie nie znają - może mają wyłącznie jakiś własny obraz przyjemności, radości, swoje pragnienia z dzieciństwa wpisują na listę pragnień dziecięcych?

Dlatego właśnie postanowiłam napisać o tej książce, przypomnieć ją tym, którzy kiedyś mieli możliwość ją przeczytać, a przybliżyć tym, którzy nigdy o niewielkiej, mało u nas znanej kolorowej książeczce nie wiedzą - na dwudziestu dwóch stronach mieści się bowiem recepta na dobrą zabawę, zrozumienie własnego dziecka, na dobre spotkanie jego marzeń czy potrzeb oraz naszych możliwości...
Wspaniale się ją czyta z małym przedszkolakiem, ale też warto zagłębić się samodzielnie w ten świat, który może się wydawać przestarzały, a pokazuje nam prawdy nadal aktualne.

i2h2