W życiu każdego Rodzica przychodzi taki moment, że nie umie odpowiedzieć na pytania swojego rezolutnego kilkulatka. U nas była to chwila, gdy wyprowadziliśmy się z moim podówczas pięciolatkiem z miasta i zamieszkaliśmy w otulinie rezerwatu ptaków. Za naszym oknem pojawiały się takie gatunki ptaków, iż nie umiałam sprostać zadawanym przez moje dziecko pytaniom - o gatunek, o zwyczaje siedliskowe czy żywieniowe. Gubiłam się w gatunkach, i też trzeba ze skruchą przyznać, iż moje zbyt fachowe informacje (zdobywane po nocach z książek Pana Sokołowskiego i Kruszewicza) nudziły malca. Faktem jest, że dotychczas znane nam pozycje serwują dawkę wiedzy rzetelnej, ale mało zajmującej przedszkolaka.
I tutaj z pomocą przyszła mi seria Młody obserwator przyrody. To zbiór książeczek w wydaniu broszurowym, z tematyką oscylującą wokół przyrody. W tej serii, stworzonej z myślą o przedszkolakach, do tej pory ukazały się takie tytuły jak: Co w trawie piszczy, Drzewa leśne, Krzewy leśne, Las, Nad brzegiem morza, O zachowaniu się w lesie, Owady, Park, Płazy i gady, Polskie Parki Narodowe, Ptaki wokół nas, Rośliny chronione, Runo leśne, Ssaki lasów i łąk, W krainie mchów i paproci, Zwierzęta chronione. I wciąż ukazują się kolejne.

Pozycje te mają bardzo dobrą szatę graficzną. Zachwycają fotografie zwierząt, nie nachalne, ale bardzo wiernie oddające rzeczywistość rysunki. Ciekawią również opisy - świetnie dobrane informacje, które wśród ciekawostek dostarczają też czytelnikowi rzetelną wiedzę. Pomysłowym, aktywizującym dziecko dodatkiem do każdej książeczki są gry, naklejki, plansze. Każde zagadnienie ujęte jest w szerokim, wszechstronnym aspekcie. Autor nie skupia się tylko na świecie przyrody i nie serwuje dziecku encyklopedycznej wiedzy o gatunku. Dziecko pytane jest np. o wiersz, o skojarzenie dotyczące danego zagadnienia, a na koniec ma możliwość sprawdzenia swojej wiedzy. W niektórych książeczka zastosowany jest też pomysłowy system punktacji, który nie dyskredytuje z góry dziecka, nawet gdy nie bardzo sobie radzi z wiedzą, mobilizując je raczej do dalszego zdobywania informacji, a z drugiej strony dowartościowuje dziecko, które jednak przez swoje większe oczytanie tę wiedzę posiada. Może to być z powodzeniem wykorzystane w grupie rówieśniczej, w której, jak przekonuje nas dzisiejszy świat, rywalizacja jest nieodzowną matką pędu do wiedzy i powodzenia edukacyjnego. Te jednak książeczki serwują to bardzo subtelnie i z wyczuciem. Seria idealnie nadaje się do prac zespołowych z dziećmi, świetnym pomysłem jest wykorzystanie jej do edukacji przyrodniczo-ekologicznej, zwłaszcza, gdy będzie to połączone z wycieczkami krajoznawczymi. Ze względu na rozmiar jest jednak nieporęczna na wędrówki po lesie czy parku. Chyba, że przezorny Opiekun zaopatrzy się zawczasu w dużych rozmiarów torbę.

Zeszyty przyrodnicze świetnie nadają się na wprowadzenie dziecka w świat przyrody i łatwo uwierzyć wydawcy, gdy pisze, iż seria powstała, aby ułatwić dzieciom "poznanie i pokochanie Polskiej przyrody". Przez wykorzystanie naturalnej u kilkuletniego dziecka ciekawości świata wydawnictwo Multico słusznie postanowiło zaszczepić w młodym czytelniku tego bacykla przyrodniczego i miejmy nadzieję, iż zgodnie z formułą, "czym skorupka za młodu...", wprowadzi go w szeregi ludzi świadomych potrzeb świata nas otaczającego i chroniących ten świat.