Każdy człowiek jest inny: stanowimy zbiór upodobań, z którymi się rodzimy, nawyków, których nabywamy, najpierw w rodzinie, potem w szkole, w pracy. W życiu wybieramy też różne ścieżki, kierując się jedynymi w swoim rodzaju zasadami, odrębnymi dla każdego z nas. A potem zdarza się mały cud: spotyka się dwoje ludzi, różniących się od siebie wieloma rzeczami, czasem będących wręcz swoimi przeciwieństwami, a jednak rodzi się między nimi przyjaźń, fascynacja, miłość. Chemia? Magia? Naukowcy od dawna łamią sobie nad tym głowy i wymyślają coraz to mądrzejsze i bardziej skomplikowane rozwiązania.
Jak w takim razie wytłumaczyć ten fenomen kilkulatkowi, który chciałby wiedzieć, dlaczego jego mama i tata są razem? W tym wieku dziecko już widzi pewne rzeczy (choćby to, że tata słodzi herbatę, a mama pija tylko kawę, tata woli, gdy jest zima, a mama lubi lato itp.) i chciałoby zrozumieć, co nas połączyło, gdy tyle dzieli.
Katharina Grossmann - Hensel uczyniła to w sposób urokliwy i romantyczny. Nie wiem, co bardziej mnie ujęło w jej książce: piękne ilustracje czy doskonały w swej prostocie tekst. Autorka poruszyła w nim wszystko, co najważniejsze, mimo, że stron tak niewiele.
Widać więc, że człowiek od dzieciństwa jest kimś bardzo szczególnym, jedynym w swoim rodzaju, ale widać też potrzebę bycia z drugim człowiekiem, tęsknotę do niego.
Prosto pokazany został przypadek, los ( jakże znamiennie jednocześnie: tata dąży ku niemu w swój uporządkowany sposób, a mama po swojemu: marzycielsko, wręcz bałaganiarsko), a następnie również poznawanie się przez wspólną pracę.
I jeszcze coś bardzo cennego: bohaterowie tej książki szanują swoją odmienność i nie próbują się zmieniać, naginać, zamiast tego wzbogacając tą odmiennością to, co robią wspólnie.

Ilustracje dopełniają się nawzajem z tekstem, przeplatają, dopowiadają ciąg dalszy. Ta książka to poezja i chylę czoła przed tłumaczką, że potrafiła słowem oddać doskonale klimat, obecny w kolorze i kresce na każdej stronie.
Mogłabym pisać jeszcze dużo, bo autorka dotknęła chyba większości wzorców kulturowych, odnoszących się do miłości, w dodatku w sposób zrozumiały dla pięcio- i sześciolatków, a jednocześnie z przyjemnością przeczyta tę książkę również osoba całkiem dorosła. Zakończę więc odpowiedzią na tytułowe pytanie, zawartą w treści tej książki: przepis na miłość to wziąć dwoje ludzi, którzy bardzo chcą kogoś pokochać i budować z nim całkiem nowy, odmienny świat i sprawić, że ich drogi choć na moment się skrzyżują...
i2h2
Fragmenty książki wykorzystano za wiedzą i zgodą Wyd. Nasza Księgarnia.
Dziękujemy!