"Nieobliczalne owieczki"

Autor: Marta Skibińska

Ilustracje: Joanna Olech

Wyd. Wytwórnia, Warszawa 2005


          Kolejna, zupełnie niezwykła książeczka do czytania przed zaśnięciem, którą koniecznie trzeba mieć na podorędziu w codziennych, wieczornych rytuałach, celebrowanych w dziecięcym pokoju, gdzieś między poduszką a kołderką.
           Już dawno żadna usypianka (może z wyjątkiem "O wędrowaniu przy zasypianiu"), tak zaskakująco prosta w swojej formie, nie sprawiła nam tyle frajdy i nie wywołała tylu szczerych uśmiechów na buziakach moich dzieci, jak "Nieobliczalne owieczki" właśnie.
           Począwszy od zupełnie prościutkiej szaty graficznej książki, utrzymanej w charakterystycznych różach, czerniach i bielach (znak rozpoznawczy Wytwórni) oraz brykających owieczek, narysowanych z wdziękiem przez Joannę Olech, po prosty, ale jakże dowcipny, tekst Martyny Skibińskiej. Słowa uznania dla Autorki, która na pozornie karkołomnym pomyśle, polegającym na banalnym w końcu wymienianiu owieczek, oparła fabułę tej uroczej książeczki, jak również brawa dla wspomnianej już Ilustratorki, która każdej ze swoich futrzastych bohaterek nadała niesłychanie zabawny rys indywidualizmu.
           Układający się do snu maluch znajdzie tu więc między innymi owieczkę w papilotach, owieczkę z nenufarem, owieczkę kanapową, a nawet owieczkę. przeintelektualizowaną. Wszystkie żywiołowe, nieokiełznane, niesforne i... zupełnie nieobliczalne! Idę o zakład, że pełnej ukontentowania miny rodzica doświadczy wyłącznie ostatnia z całej tej wylicznki!
           A zatem - "Przed snem, wieczorem, gdy wypijesz mleczko, pomóż się policzyć wełnianym owieczkom..."

Alistar1