"Piaskowy Wilk" to w moim odczuciu najlepsza, jak dotąd, pozycja poznańskiego wydawnictwa Zakamarki.
Książka, której autorka umiejętnie i harmonijnie umie połączyć ze sobą świat dziecka ze światem dorosłych, gdzie rzeczywistość miesza się z baśnią. Ale, co mnie pociąga -więcej w niej fantazji i wyobraźni dziecka i dziecięcego pojmowania rzeczywistości. Mądrość rodzicielska wcale nie jest dogmatycznym pewnikiem - więcej w tej książce niedopowiedzeń i pozostawienia drzwi otwartych dla różnych domysłów, niż jakichś gotowych scenariuszy edukacyjnych.
Dynamiczne i ciekawe, króciutkie opowiadania napisane przez Panią Asę Lind można czytać osobno, ale można też stworzyć z nich jedną długą całość.
Karusia, główna bohaterka, mieszka wraz z rodzicami nieopodal plaży w przytulnym domku. Rodzice jak to rodzice, nie zawsze mają czas i zrozumienie dla dziewczynki. I w trakcie jednej z samotnych wypraw-eksperymentów Karusia spotyka na plaży wiekowego Piaskowego Wilka. Każda z przygód Karusi z Piaskowym Wilkiem dotyka spraw ważnych, egzystencjalnych i ponadczasowych a wszystkie jakby surrealistyczne, na pograniczu fantazji.
Podoba mi się, że więcej w życiu dziewczynki jest Taty niż Mamy. Taty - dodam przebywającego w domu, gotującego i sprzątającego.
A jaka jest 5 letnia Karusia? Żywa, odważna, złoszcząca się, smucąca się, zadająca pytanie za pytaniem, ciekawa, dużo rozmyślająca, majtająca nogami przy obiedzie - skąd my to znamy, prawda?
Ciekawym uzupełnieniem tekstu są ilustracje Kristyny Digman. Szara kreska ołówka, wpleciona niby mimochodem między rozdziały tworzy doskonałe tło dla prostych opowieści, stanowi integralną całość z fabułą.
Zachwycająca książka.