"Wilczek"

Autor: Gerda Wagener

Ilustracje: Józef Wilkoń

Tłumaczenie: Monika Wróbel-Lutz

Wyd. Tatarak, Warszawa 2007


          Rodzi się dziecko... Wszyscy wokół zachwycają się i porównują - że ma oczy po mamie, a włosy jak babcia gdy była młoda, uśmiech ojca... Rośnie i lubi szpinak jak tata, a kompotu nie jada jak siostra czy brat. I ubiera się na różowo, jak koleżanki z przedszkola, a może bawi w wojnę razem z kolegami... A co, jeśli... jest inne?! Jeśli nie ma oczu niebieskich jak mama, a podczas rodzinnych obiadów ze wstrętem odsuwa uwielbiane przez wszystkich pierogi babci? Wrzeszczy na widok falbanek, a jeśli jest chłopcem, woli bawić się misiami niż karabinem? Co wtedy?

Wtedy czas na książkę Gerdy Wagener z ilustracjami Józefa Wilkonia - "Wilczek"... Tytułowy bohater tej książki też jest inny, powiedziałabym nawet, że różnica w porównaniu z resztą jego stada jest drastyczna: Wilczek jest bowiem wegetarianinem. Nie zjada innych zwierząt i nikt się go nie boi, zaś on sam najbardziej lubi szczaw.

Mam wrażenie, że to nie tylko książka dla dzieci o miłym Wilczku, który lubi bawić się z innymi i wcale nie jest groźny. Bardziej jest to powiastka dla nas, rodziców: dla światowców, którzy nie mogą przeboleć, że ich dziecko jest nieśmiałe, dla spokojnych domatorów, których dzieci rozpiera energia, dla mam dziewczynek warczących w kącie samochodzikiem i chłopców gotujących zupę z liści. Bo nie o to chodzi, żeby dziecko "przebrało się" tak, żeby nam się podobać, a o to, żebyśmy byli świadomi jego inności zarówno w stosunku do nas z dzieciństwa czy nas teraz, jak i nie przystawania do naszych marzeń i wyobrażeń. Nasze dzieci mają prawo być inne, a my mamy je kochać i wspierać w świadomości, że nie ma ludzi "z tej samej taśmy" i że to właśnie jest piękne.

i2h2