Zakręcona na Agnieszkę!
Rozmowa z Ewą Grętkiewicz
autorką książki "Zakręcona na Maksa"
Skąd wziął się pomysł na taką bohaterkę jak Agnieszka? Pierwowzorem literackim "Zakręconej na Maksa" jest moja sąsiadka, właśnie Agnieszka. Uznałam, że jej różne szalone pomysły są o wiele ciekawsze od pomysłów księżniczek, które zajmują się wyłącznie wymiarami swojego ciała, pragnąc, by odpowiadały wymiarom modelek, kolorem lakieru na paznokciach i tym, jaki ma być ten ich wymarzony książę. Natomiast ona ma tyle różnych rzeczy do zaproponowania, jest taką dziewczynką dynamit. Książka jest przezabawna - sama czytając ją z trudem powstrzymywałam się od wybuchów wariackiego śmiechu. Chodziło o to, żeby stworzyć książkę , gdzie ten komizm sytuacyjny będzie istniał nawet w nadmiarze, ale taki zwyczajny i normalny, bo te sytuacje wynikają w normalnym życiu, gdzie jest szkoła, dom, brat, mama, a jednocześnie można psa rasy fokwailer miniatura zmienić w konia jak się ma tyle wyobraźni, żenić psy na ganku, stroić w welon. Cały pomysł to bohaterka, wokół której kręci się cały świat, ona zaraża tą radością wszystkich wokół. Moja sąsiadka właśnie taka jest. Czy Agnieszka poznała już swoje literackie alter ego? Ona je tworzyła... Książkę pisałyśmy wspólnie. To znaczy ja pisałam, a ona akceptowała każdy rozdział. Kiedy brakowało mi pomysłów, to mówiłam: Aga, podrzuć coś, bo nie wiem, co dalej, a ona natychmiast wymyślała coś nowego. To dziewczynka, która ma niezwykłe poczucie humoru. Powinno się ją zapisywać na receptę jak komuś jest smutno i źle, bo jest dziewczyną niegłupią , a jednocześnie taką zabawną. Chciałam, żeby ta książka też tak działała, żeby się dzieciaki chciały śmiać, opowiadać sobie te numery Agnieszki. Czy usłyszymy jeszcze o Agnieszce? Pomysł jest taki, żeby książka rosła razem z moją bohaterką. W zamyśle jest więc "Zakręcona 2,3, 4" i ile się da. Bohaterka ma dziewięć i pół roku, autentyczna Agnieszka dwanaście lat. Jako nastolatka zostanie pokazana w kolejnej części. Czy miała być to książka "dziewczyńska"? Nie. Też tam są chłopcy, na razie raczej z prześmiewców, jak to bywa w tym wieku, gdzie granice są wyraźne i gdzie ten świat dziewczyn i chłopaków niekoniecznie jest już wspólny, natomiast zaczyna się podpatrywanie i komentowanie. Być może w kolejnych "odcinkach" z życia Agnieszki będzie inaczej. Wobec tego trzymamy kciuki za "Zakręconą 2". Bardzo dziękuję za rozmowę.
Ewa Wanda Grętkiewicz - absolwentka Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu i Uniwersytetu Warszawskiego, pisarka oraz dziennikarka prasy pomorskiej, mazowieckiej i wielkopolskiej. |